13 sierpnia 2017

Co kryje wnętrze maszyny

30 grudnia tego roku mojemu overlockowi stuknie 7 lat zaś mojej pierwszej i ukochanej Husqvarnie Daisy 335 - 16 lat. Gwarancje oczywiście dawno już się skończyły, tradycyjnie po 2 latach. Tchnięta nagłym impulsem postanowiłam rozkręcić obie maszyny  i zobaczyć co skrywają pod plastikowymi skorupami.
Kto ciekaw jak wygląda serduszko maszyny tego zapraszam do poniższego wpisu :)


1 sierpnia 2017

Zlecenie i uszytki - vol 3.

Kolejna, trzecia już porcja moich uszytków i zleceń od klientów. Sama się zdziwiłam, że poprzedni zestaw publikowałam w grudniu zeszłego roku! O kurcze a przecież cały czas coś szyję :) Chodźcie, zobaczcie sami!

29 czerwca 2017

Mój pierwszy kombinezon - Anna moda na szycie 2/2017

To dziwne, że szyjąc tyle lat, do tej pory nie popełniłam jeszcze kombinezonu dla siebie. Podobno okazja czyni złodzieja - w moim przypadku zbiegły się dwie kwestie: dostawa nowych wzorów tkanin bawełnianych i przypadkowy zakup aktualnej Anny mody na szycie :)

21 czerwca 2017

Pandy, kotki i ptaszek - dla Łukasza

Kiedy żyje się w małej społeczności wieści szybko się rozchodzą. Kiedy okazuje się, że 34 letni Łukasz ma glejaka III stopnia to zakasuje się rękawy i pomaga jak może.


11 czerwca 2017

Zrobiłam to! Nowe pokrycie na starą kanapę.

Doprawdy nie wiem co mi 2 lata temu strzeliło do głowy ale ubzdurałam sobie zakup nowej, JASNEJ kanapy - mając w domu małe dziecko :) Wymarzoną kanapę znalazłam w "AGACIE". Kanapa została obita beżowym materiałem, z którego rzekomo miały schodzić plamy: "wystarczy pielucha tetrowa i szare mydło - plamy zaraz schodzą" - mówili. A ja wierzyłam w to, że będę o kanapę dbać, na bieżąco spierać wszelkie plamy i nie pozwalać dziecku jeść na niej kanapek z dżemem truskawkowym...


10 maja 2017

Nowe łóżeczko Stasia i nowa pościel

Od pewnego czasu przymierzaliśmy się do zakupu nowego łóżka dla Stasia. Jeśli pamiętacie wpis o remoncie pokoju Młodego możecie zapytać: "a cóż się stało z łóżeczkiem z IKEA, które przemalowałaś??"


26 kwietnia 2017

Słonie... słonie... wszędzie widzę słonie!

Szyte na maszynie, szyte ręcznie, robione na szydełku, uszyte z kolorowego filcu, ulepione z gliny i wypieczone w piecu, słonie z wikliny papierowej, słonie na kartkach ozdobnych i albumach na zdjęcia - to wszystko od Was!
Każdy słoń był ważny. Każdy przesłany/przywieziony do mnie słoń został przekazany Fundacji Stonoga i w konkretny sposób przyczynił się do wsparcia leczenia Janka Suchonia.